Cześć wszystkim, ostatnio u znajomego w firmie handlowej mieli niezłą jazdę, bo ktoś im się włamał na serwer i zablokował dostęp do bazy klientów, żądając okupu w kryptowalutach. Chłopak stracił masę nerwów, zanim to wszystko jakoś odkręcił, a straty finansowe przez przestój były naprawdę spore. Zacząłem się przez to poważnie zastanawiać, jak to właściwie wygląda u nas na rynku, jeśli chodzi o zabezpieczenie się przed takimi akcjami ze strony finansowej. Zacząłem przeglądać internety i wpadły mi w oko dedykowane
ubezpieczenia cyber, które niby mają pokrywać koszty takich awarii, obrony prawnej czy odzyskiwania danych po ataku. No i teraz mam spory dylemat, bo z jednej strony człowiek dba o programy antywirusowe i jakieś tam podstawowe firewalle, ale z drugiej strony techniki tych oszustów są coraz bardziej wyrafinowane i zwykły pracownik może kliknąć w coś głupiego przez przypadek. Czy ktoś z Was ma już wykupioną taką polisę u siebie w działalności i może podzielić się realnymi wrażeniami? Zastanawiam się przede wszystkim, na co zwracać uwagę przy podpisiwaniu umowy, żeby w razie realnego kryzysu faktycznie mieć to wsparcie specjalistów od IT i pokrycie kosztów odtworzenia systemów, bo koszty informatyków śledczych potrafią zwalić z nóg. Jak to u Was wygląda, korzystacie z takich opcji czy polegacie tylko na własnych backupach?